Szczyt Baraniej Góry to marzenie wielu rowerzystów. Zobacz jak zaplanować wjazd, którą wersję szlaku wybrać i jak się przygotować.
Barania Góra (1220 m n.p.m.) to drugi co do wysokości szczyt Beskidu Śląskiego i obowiązkowy punkt na mapie każdego ambitnego rowerzysty górskiego. To nie jest zwykła przejażdżka – to sprawdzian dla kondycji, techniki i sprzętu. Jeśli szukasz prawdziwej przygody i widoków, które zostają w pamięci na lata, ten kierunek jest dla Ciebie.
Wjazd na Baranią Górę z Wisły można zaplanować na kilka sposobów, zależnie od tego, jak bardzo chcesz się zmęczyć i jakie masz umiejętności techniczne.
To trasa dla tych, którzy kochają kontakt z naturą. Szlak prowadzi obok kaskad Rodła – najpiękniejszych wodospadów w Beskidach.
Początek to przyjemny asfalt, który szybko zamienia się w szeroki szuter, a w wyższych partiach w kamienisty szlak.
Końcowe podejście pod schronisko na Przysłopie wymaga solidnej łydki i dobrego panowania nad balansem ciała na luźnych kamieniach.
Trasa prowadząca od strony Przełęczy Kubalonka. Jest nieco łagodniejsza pod kątem nachylenia, ale za to dłuższa i niezwykle malownicza.
Szerokie drogi leśne z pięknymi panoramami na Tatry i Małą Fatrę przy dobrej widoczności.
Długość trasy. To typowy "wyryp", który wysysa energię z nóg kilometr po kilometrze.
Wyprawa na 1220 m n.p.m. to nie żarty. Nawet jeśli w Wiśle świeci słońce, na szczycie Baraniej Góry może wiać silny wiatr, a temperatura może być o 5-7 stopni niższa.
Sprawny napęd i mocne hamulce to podstawa. Zjazd z Baraniej Góry potrafi mocno rozgrzać tarcze!
Na trasie spędzisz 3-5h. Zabierz izotonik i batony. Schronisko PTTK na Przysłopie to idealny punkt regeneracji.
Szlaki są dobrze oznaczone, ale w górach warto mieć zawsze mapę offline lub telefon z GPS.
Gdy już dotrzesz na sam szczyt, czeka na Ciebie metalowa wieża widokowa. To stąd zobaczysz całą panoramę Beskidów, a przy dobrej pogodzie – majestatyczne szczyty Tatr. To moment, w którym zapominasz o palących mięśniach i wiesz, że było warto.
Podjazd pod Baranią Górę to idealny poligon doświadczalny dla rowerów elektrycznych typu E-MTB. Jeśli nie masz formy maratończyka, a chcesz poczuć tę samą satysfakcję ze zdobycia szczytu, nasze e-faty i e-full-e z mocnymi silnikami centralnymi zrobią z tego podjazdu czystą przyjemność.