Przegląd rowerolubnych restauracji i barów. Gdzie na pizzę, a gdzie na kwaśnicę po zjeździe?
Długa trasa w górach to nie tylko satysfakcja z przejechanych kilometrów, ale też potężny wydatek energetyczny. Nic nie smakuje lepiej niż zasłużony posiłek po zdobyciu Baraniej Góry czy pętli wokół Jeziora Czerniańskiego. Wisła oferuje mnóstwo punktów gastronomicznych, ale które z nich są najbardziej „rowerolubne”? Przygotowaliśmy zestawienie 5 miejsc, gdzie nie tylko dobrze zjecie, ale też bez problemu zaparkujecie swój jednoślad.
To miejsce to absolutna klasyka dla każdego, kto atakuje najwyższe partie Wisły.
Zlokalizowana w malowniczym miejscu, idealna na elegancki, a zarazem swobodny odpoczynek.
Jeśli szukasz czegoś świeżego i stylowego w dolinie Malinki, ORO jest obowiązkowym punktem.
Miejsce znane z gościnności i prawdziwie domowych obiadów, które smakują jak u mamy.
Prawdziwa wiślańska karczma z duszą, gdzie zapach drewna miesza się z aromatem kuchni.
Pamiętajcie, że po obfitym obiedzie w jednej z wiślańskich restauracji, powrót pod górę może być wyzwaniem. Jeśli korzystacie z naszych rowerów elektrycznych, wystarczy przełączyć tryb na Turbo – wtedy nawet najedzony brzuch nie przeszkodzi w sprawnej jeździe do bazy!
Głodni? Planujcie trasę tak, by zahaczyć o jeden z tych punktów. Smacznego na szlaku!